kino z hiszpanii



koniec. dziś zakończył się w stolicy 7 festiwal kina hiszpańskiego. Byłem z Młodą na 5 filmach. Ona wybrała 4. Ja - 1. Najbardziej wynudziłem się na tym, który sam wybrałem... niezły ze mnie kinoman.
jutro kupuje bilety do "lepszego świata". podejrzewam, że będzie sympatycznie w tym lepszym świecie. na pewno mają ładniejsze opakowania papierosowe. przynajmniej tak było w filmie thank you for smoking, który poza tym, że jego soundtrack jest mistrzem świata, to sam w sobie też ma pewien urok.
ach Ci lobbyści.

może się zajmę lobbowaniem?

dom już jest w fazie pobierania. jakby był plikiem ściąganym z sieci, to biorąc przykłąd z huberta patrzyłbym jak się "pliczki ściągają". choć wyprowadzenie się z osiedla "zupełnie mi się nie kalkuluje" to kusi myśl o własnym pokoju i łazience z sauną.

ach te młodzieżowe pomysły. szkoda, że dębki nei wypaliły. przynajmniej wiemy, że zarówno kaśka jak i bogna mają trapezowe lewarki...

mufasa 2007-03-22 23:00:48
skomentuj (7)